Rozsypuję się…rozmiękam…krewię…moja Mama wylądowała w szpitalu w stanie krytycznym. Nie po raz pierwszy, to prawda, ale czy nie ostatni? Ma kobieta lat 86 i zdrowe…uszy. Reszta do bani = fakt. Ale miała, przynajmniej do tej pory NIESAMOWITĄ wolę życia. Ostatnio zbrakło jej woli RATOWANIA życia. Czemu? Dzięki chamskim ćwokom które trafiają się w szpitalach , [...]



